Czy Wy też tak macie, że listopad wlecze się niemiłosiernie, a grudzień to hop i już jest styczeń?

Ledwo się zacznie, a już jest połowa…

Kiedy siadałyśmy do pisania tego artykułu, był pierwszy dzień grudnia, dziś już jesteśmy po połowie miesiąca. Kiedy to się stało? Same nie wiemy…

Faktem jest, że żyjemy w dużym pędzie.

Nawet jeśli w tej chwili przebywacie na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, to wiecie, że obowiązków codziennych mamy całą masę.

Wiemy, że miewacie takie dni, że nie zdążycie dobrze zjeść jednego posiłku, a za oknem zapada zmrok i trzeba iść spać… A w grudniu jeszcze są Święta Bożego Narodzenia i dopada nas cała ta gorączka przygotowań. Prezenty, sprzątanie, ozdabianie domu, pichcenie, gotowanie, kupowanie… Jeszcze przydałoby się zrobić sesję zdjęciową w klimacie świątecznym i szeroko uśmiechać się do otoczenia znad fotografii… Niemal wszystkie sklepy zapraszają nas do siebie, codziennie otwierając kolejne okienko kalendarza adwentowego z nowymi promocjami… Aż w pewnym momencie czujemy się jak rozpędzony samochód na autostradzie… Wpadamy w ten pęd, nawet nie wiedząc kiedy, a później już jest tak ciężko się zatrzymać, prawda? Jak zjechać z drogi zwanej „MIEĆ”, w drogę zwaną „BYĆ”?

Hasło jednej z reklam głosi „Nic nie przebije bycia razem w te święta”. Niby truizm, ale czasem o tym zapominamy. Cóż zatem czynić? Przede wszystkim nauczmy się odpuszczać. Ale, ale! Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, prawda? Prawda! My każdego roku uczymy się odpuszczać. Pomyślcie, co naprawdę jest dla Was ważne. Zróbcie sobie taki mini „biznes plan” grudnia już teraz:

  1. Wypiszcie wszystkie rzeczy do zrobienia w grudniu
  2. Wybierzcie max. 5 zadań, które są dla Was priorytetem
  3. Przeczytajcie je jeszcze raz i… wybierzcie trzy bez których absolutnie się nie obejdziesz. To jest Wasze „Być musi”
  4. Dwa, które Wam pozostaną to Wasze „Warto zrobić”. Tutaj możecie dopisać także inne rzeczy.
  5. Pozostałe, to „Fajnie, ale obejdzie się”

Dobre planowanie oraz gruntowne przemyślenie wszystkiego, da nam mocną bazę startową.

Przemyślcie, czy koniecznością jest wypad do centrum handlowego wiążący się z kompulsywnym kupowaniem prezentów i zmęczeniem tłumem? Może zamiast tego wspólny wypad na jarmark? Tam też znajdziecie ciekawe prezenty, wypijecie kawę z cynamonem i dodatkowo może traficie na jakąś akcję charytatywną. Nam się udało 🙂

A gdyby nie udało się znaleźć nic ciekawego polecamy vouchery (również w Tulce –> https://tulka.love/produkt/bon-podarunkowy/), zaproszenia, które wydrukujecie po zakupie.

Może wpadniecie na pomysł wspólnego wyjścia na koncert, warsztaty lub po prostu fajnej kolacji.

Może kilka naszych rad pozwoli Wam uniknąć stresu i kupowania na ostatnią chwilę.

A jeśli chcecie, to możecie skorzystać z naszej listy prezentowej i plannera.

Pięknego czasu dla Was,

Magda & Daga

Tutaj możecie pobrać nasz wzór listy prezentowej.

Tutaj możecie poprać nasz planner